Prawa autorskie

***Wszystkie teksty na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, zostało to wyraźnie zaznaczone poprzez podanie ich autora. Oznacza to, że wszystkie są objęte prawami autorskimi. Kopiowanie, powielanie lub udostępnianie ich w całości lub w części bez mojej wyraźnej zgody jest zabronione. Szanuj cudzą własność intelektualną i intymność słów i przeżyć!***

27 października 2025

Tajemnica moich pustych dłoni

Moje dłonie zewnętrznie są puste, ale tak naprawdę trzymam w nich całą siebie – kwintesencję mojej kobiecości – moją uległość. To dar, który czeka na odkrycie. Na tego, kto go dostrzeże i weźmie. Jeszcze nikt taki się nie pojawił. Nikt jeszcze nie spojrzał na mnie tak, bym poczuła, że nie muszę już być silna, że mogę się po prostu poddać. Paść na kolana bez zbędnych wyjaśnień.

Czasem marzę, by moje imię ktoś zmienił. Na coś intymnego. Prawdziwego. Wieloznacznego. Nieoczywistego. Na słowo, które brzmi jak rozkaz i czułość w jednym.

Nie chodzi o ból. Chodzi o to, bym nie musiała więcej udawać, że jestem cała, kiedy tak naprawdę jestem chodzącym, żywym oczekiwaniem.

10 października 2025

Gotowość na nieistnienie

Są takie dni, kiedy czuję się pusta. W środku. Ale to nie chodzi o to, że czuję się głupia, bezwartościowa czy coś w tym rodzaju. To pustka naznaczona oczekiwaniem. Jakaś głęboko ukryta, niewidoczna na zewnątrz cząstka mnie, czeka bowiem z niecierpliwością na to, by dać się uformować cudzej woli. Ot. Tylko i aż tyle.

Depresja? Nie. To nie jest depresja. Rozpacz? Też nie. To wyjątkowo bolesna, ale też bardzo spokojna – mimo całego towarzyszącego jej napięcia – gotowość na nieistnienie w pojedynkę. I w tej gotowości jest coś niemal mistycznego. Bo są rzeczy, których nie mogę dać czy wziąć sobie sama, ot tak. I wcale nie chodzi mi teraz o seks. Chodzi przede wszystkim o kierunek. O prawo do „stania się mniej”, po to by by móc poczuć więcej.